KLESZCZ MOŻE NAS UGRYŻĆ NAWET W DOMU

Jeśli zostaniemy ugryzieni i zauważymy tzw. rumień wędrujący, musimy udać się do lekarza i zrobić badania w kierunku chorób odkleszczowych.

Małopolski konsultant ds. chorób zakaźnych  dr Aleksander Garlicki uspokaja, że borelioza jest chorobą przewlekłą, trwającą latami, ale gdy leczy się ją we wczesnej fazie, okazuję się całkowicie wyleczalna. Jednocześnie dr Garlicki przyznaje, że nie zawsze zachorowanie na boreliozę jest łatwe do rozpoznania. Nie wszyscy chorzy mają typowy rumień wędrujący. Gdy rumienia nie ma, chory może się skarżyć na dolegliwości przypominające zwykłą grypę.

W przypadku ugryzienia należy usunąć kleszcza pęsetą, miejsce po nim zdezynfekować i obserwować. Jeśli pojawią się czerwone, rozchodzące się po ciele obręcze, należy skorzystać z wizyty u lekarza pierwszego kontaktu. Podobnie powinniśmy zrobić w sytuacji utrzymującego się złego samopoczucia.

Osoby  chore na boreliozę narzekają na błędną diagnostykę. Mówią, że choroba potrafi zrujnować życie, a oni nie otrzymują należnej pomocy. Wspólnie z lekarzami apelują jednak, by pamiętać o profilaktyce.

Gdy idziemy w plener; zakładajmy koszulę z długi rękawem, długie spodnie i zakryte buty. Ograniczmy wyprawy do lasów, na łąki z wysoką trawą i krzakami; stosujmy środki odstraszające kleszcze i dokładnie oglądajmy nasze ciało po spacerze. Właściciele psów i kotów powinni dokładnie przejrzeć swoich podopiecznych oraz zabezpieczyć ich przed ukąszeniami specjalnymi preparatami, a także zapomnieć o spaniu tym samym łóżku.

Na razie można się zaszczepić tylko przeciw odkleszczowemu zapaleniu mózgu. Jeśli zaszczepimy się zimą, zapewnimy sobie ochronę od początku okresu aktywności kleszczy. Szczepionek przeciw boreliozie nie ma.

  Źródło: Dziennik Polski, 30.04.14

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce cookies.