Najczęstsze kontuzje biegaczy – jak im zaradzić?

Bieganie cieszy się niesłabnącą popularnością. Z pozoru nie wymaga niczego, poza odrobiną chęci, czasu, no i może pary butów sportowych. Niestety, choć wygląda bardzo prosto, to jest dość skomplikowane i może wiązać się z wieloma kontuzjami. Dowiedz się jak im zaradzić i cieszyć się tą aktywnością.

Amatorzy, z nieamatorskimi planami – nie warto przesadzać.

Większość ludzi, których widzisz biegających wokół osiedli, czy w parkach to osoby amatorsko uprawiające ten sport. Powody mają różne. Czasem jest to chęć zrzucenia tkanki tłuszczowej, czasem poprawa kondycji, albo zwykłe, aktywne spędzanie czasu. Z czasem, cześć z tych osób wpada w biegające towarzystwo i zaczyna brać udział w imprezach masowych. I bardzo dobrze. Można nam spotkać podobnych zapaleńców, pogadać i poza samym biegiem świetnie się bawić. Niestety większość biegających często trenuje bez planu nastawionego na konkretny cel i dąży tylko do przekraczania kolejnych granic. Kolejna życiówka na 5km, pobity rekord odległości pokonany w ciągu 60 min, czy liczba kilometrów przebytych w ciągu całego miesiąca. W ambicjach nie ma nic złego, ale nierozsądne dążenie do ich spełnienia często doprowadza do przeciążeń, które mogą skończyć się kontuzjom.

Najczęstsze kontuzje biegaczy

Bieganie angażuje całe ciało. Kontuzje wynikające z przeciążeń, albo nieprawidłowej techniki biegu najczęściej dotyczą schorzeń związanych z nogami. Kolano biegacza, zespół pasma biodrowo-piszczelowego, złamania zmęczeniowe, zapalenie rozcięgna podeszwowego, to jedne z częstszych przypadłości, z którymi borykają się biegacze. Większość z nich da się uniknąć rozsądnie planując treningi i nie skupiając się na samych biegach. Równie ważne jest dbanie o mobilność i elastyczność mięśni, trening siłowy, czy aktywność nastawiona na stabilizację stawów. W przypadku, gdy wydaje Ci się, że samodzielnie nie jesteś w stanie ulepszyć swojego planu treningowego, a jednak zaczynasz odczuwać niepokojące objawy, z którymi nie radzisz sobie samodzielnie, poproś o radę trenera, który pomoże Ci zmodyfikować trening i podpowie, czy Twój problem wymaga już wizyty u fizjoterapeuty lub innego specjalisty.

Stabilizator stawu skokowego – czy to dobry pomysł?

Dla pasjonatów każdego rodzaju sportu wymyślono szereg gadżetów mających pomóc im w uprawianiu danego rodzaju aktywności. Choć przedmioty takie jak stabilizator stawu skokowego, czy pas do podnoszenia ciężarów oczywiście mają swoje miejsce w treningu, ale nie możemy liczyć na to, że bez końca będą odsuwały kontuzję w czasie. Wszystko co ma nas ustabilizować, zdejmuje jakąś część wysiłku z naszych mięśni i innych elementów aparatu ruchu. Odciążenie jest bardzo istotnym elementem regeneracji przeciążonych mięśni i stawów. Pozawala szybciej zredukować stanu zapalne, odprowadzić obrzęk, czy odbudować siłę i zakres ruchu. Stabilizator stawu skokowego, taping, czy bandaże uciskowe są elementem procesu rehabilitacji, ale nie jego podstawą. Używajmy ich w konsultacji ze specjalistą, który pomoże nam je dobrać do naszego stanu.

Next Post

Dlaczego warto używać kubka miesiączkowego?

pt Paź 16 , 2020
Bieganie cieszy się niesłabnącą popularnością. Z pozoru nie wymaga niczego, poza odrobiną chęci, czasu, no i może pary butów sportowych. Niestety, choć wygląda bardzo prosto, to jest dość skomplikowane i może wiązać się z wieloma kontuzjami. Dowiedz się jak im zaradzić i cieszyć się tą aktywnością. Amatorzy, z nieamatorskimi planami […]